Na rynek walutowy napłynęła obfita seria danych makro. Słabsze dane PMI dla usług w strefie euro w listopadzie, kontrastowały z lepszymi danymi o sprzedaży detalicznej w październiku. Z kolei gorszy odczyt ISM dla usług w USA, można zestawić z lepszymi finalnymi odczytami zamówień na dobra trwałego użytku w tym samym okresie. W rezultacie nastroje inwestorów były mieszane.
Niemniej w kontekście całkiem dobrego zachowania się rynku długu (spready narodowych obligacji względem niemieckiego benchmarku mocno się zmniejszyły), pokazuje to, że część inwestorów rzeczywiście zagrała na to, że już wkrótce zobaczymy przełomowe rozwiązania dla strefy euro. Na razie widać, że może to być dość trudne, chociaż nadzieja nadal pozostaje widoczna. Pokazują to chociażby poprawiające się nastroje na rynkach wschodzących, w tym także na złotym.
Ostatnia sesja na rynku EUR/USD upłynęła w mało klarownym stylu. Inwestorzy pozbywali się ryzykownych aktywów, choć w początkowej fasie sesji notowania pary walutowej zyskały na wartości. Z technicznego punktu widzenia na parkiecie utrzymuje się równowaga, dlatego dziś znów można spodziewać się podejścia kursu w rejon wczorajszego maksimum – 1,3490. Druga połowa stoi już pod znakiem zapytania. Jeśli zakładamy dalszą konsolidację, co wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem to znów notowania pary walutowej mogą spaść w rejon 1,3350.
Podobną reakcję inwestorów obserwowaliśmy na rynku GBP/USD. Notowania pary walutowej „zanurkowały” wieczorem na niższe poziomy. Pretekstem do wyprzedaży był opór 1,5720. Na rynku kształtuje się trend boczny. W związku z tym, pierwsza połowa sesji może upłynąć w wyniku wzrostu kursu(max. do 1,5720), natomiast w drugiej połowie sesji może wystąpić korekta do 1,5570.
Również na rynku USD/CHF realizuje się wariant trendu bocznego. Potwierdzeniem tej tezy jest układ techniczny pary walutowej. Warto wspomnieć, że linia trendu wzrostowego, która została przełamana w poprzednim tygodniu nie zrobiła specjalnego wrażenia na handlujących. Nie stała się również pretekstem do wyprzedaży. W związku z tym, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem rozwoju sytuacji będzie kształtowanie się konsolidacji w przedziale 0,9080-0,9250. Teraz znajdujemy się blisko górnego ograniczenia, dlatego należy oczekiwać spadku tempa wzrostu i w konsekwencji spadek kursu do 0,9080.
Zapowiadana przeze mnie korekta notowań na rynku USD/JPY ulega materializacji. Strefa oporu 78,15 ograniczyła ekspansję byków na północ. W rezultacie obserwujemy spadek kursu pary walutowej. Niemniej tempo deprecjacji powinno ulec zahamowaniu, ponieważ znajdujemy się blisko linii trendu wzrostowego oraz poziomu wsparcia 77,55. Ten układ będzie powstrzymywał niedźwiedzie przed silniejszym atakiem. W konsekwencji walka między popytem, a podażą w dzisiejszej sesji może być wyrównana. Prognozowany jest trend boczny w przedziale 77,55-77,90.
Z kolei na rynku USD/PLN nastąpiło ochłodzenie atmosfery. Ostatnia zwyżka zatrzymała się w okolicy 3,4555. Ten poziom zablokował dalszą aprecjację notowań pary walutowej. Na kontynuację wzrostu notowań raczej nie ma, co liczyć. Dopóki znajdujemy się pod oporem 3,3740, dopóty można spodziewać się korekty kursu do 3,29.
Podobnego scenariuszu spodziewam się na rynku EUR/PLN. W tym przypadku, warto mieć na uwadze poziom 4,4980. Jeśli będziemy znajdować się poniżej tego poziomu, to prawdopodobne jest zejście notowań w rejon 4,4380.
Krzysztof Wańczyk
- Wykresy w czasie rzeczywistym
- Wykresy rynku Forex
- Wykresy kontraktów terminowych
- Wykresy papierów wartościowych
- Wykresy indeksów


