Na amerykańskim parkiecie w ciągu minionych pięciu sesji nieznacznie na punkty wygrały byki.Właściwie trudno tu nawet mówić o wygranej, raczej o remisie. Ale gdyby oceniać także styl walki, to sytuacja wygląda zdecydowanie odmiennie. Trzymając się bokserskiego klimatu, niedźwiedzie stoją przy linach za podwójną gardą i ze spokojem kontrują bycze ataki. Liny „wiszą” na wysokości 1110 punktów i są dla byków nie do zdobycia. Każda próba wyjścia wyżej kończy się od kilku tygodni tak samo. Niezależnie od tego, co dzieje się w Dubaju, w rejonie Chicago, w amerykańskich usługach czy przemyśle albo na rynku pracy. Byki są po prostu bezsilne, stoją na miękkich nogach i machają na oślep zleceniami kupna. A każda udana kontra niedźwiedzi deprymuje je coraz bardziej. Widać to było bardzo wyraźnie w czasie czwartkowej sesji, gdy po przewadze popytu, utrzymującej się przez cały czas trwania handlu, w ostatniej godzinie, bez żadnego widocznego „pozarynkowego” impulsu indeksy wylądowały na deskach. Nie lepiej było w piątek. Reakcja indeksów na rewelacyjne informacje o spadku bezrobocia do 10% i zmniejszeniu się liczby etatów w sektorze pozarolniczym o zaledwie 11 tys., a więc kilkunastokrotnie mniej niż się spodziewano, była wręcz niezauważalna. Po początkowej sporej zwyżce S&P500 zakończył dzień wzrostem o zaledwie 0,55%, a Dow Jones zyskał 0,22%.
Niby na rynku nic groźnego się nie dzieje, żadna poważniejsza korekta się nie pojawiła, ale najdłuższy w całej obecnej „hossie” ruch w bok jest coraz bardziej stresujący dla części inwestorów. Trwa on od czasu, gdy 9 listopada S&P500 z impetem pokonał poziom 1080 punktów. Od tego czasu indeksowi udało się jedynie dwukrotnie zamknąć dzień powyżej 1110 punktów. Czy tak długi i dynamiczny ruch w górę może zostać zakończony w taki właśnie sposób? Wydaje się to mało prawdopodobne. Możemy więc spodziewać się jeszcze sporych atrakcji, a jednym z ich elementów będzie pewnie jeszcze wyjście indeksów w górę. Powód zawsze się znajdzie, a pamiętając o zakończeniu czwartkowej sesji, nie jest on nawet potrzebny. Inwestorzy coraz słabiej zdają się reagować na wszelkie informacje płynące z gospodarki. Czyżby już siadali do podsumowania roku? Jeśli postanowią zrealizować zyski, przy wyjściu może zrobić się tłoczno.
- Wykresy w czasie rzeczywistym
- Wykresy rynku Forex
- Wykresy kontraktów terminowych
- Wykresy papierów wartościowych
- Wykresy indeksów

