Czy zmienność – jej poziom oraz dynamika może pomóc nam w określeniu siły trendu? Proponuje prześledzić następujące moje tezy, które zaprezentowałem w styczniu 2004 roku podczas warsztatów rynku Forex organizowanych w Warszawie. Spójrzmy na dwa kolejne wykresy.
Na pierwszym z nich zaznaczyłem linię ruchomej autokorelacji dziennej amplitudy wahań na rynku Eur/Usd oraz drugą linię – kurs Eur/Usd. Co ciekawe, do głębszych korekt dochodziło zawsze, gdy linia autokorelacji osiągała wysokie wartości. Gdy linia ta spadała do niskich wartości, trend główny był kontynuowany.
W chwili opracowywania niniejszej analizy (marzec 2004) linia autokorelacji co prawda odbiła się od ostatniego dołka, lecz trudno uznać, by bieżące wartości były wysokie. To skłania mnie ku tezie, iż nie osiągnęliśmy jeszcze apogeum w obecnej fali wzrostowej na Eur/Usd.
Teraz spójrzmy na drugi wykres, na którym naniosłem tradycyjnie kurs Eur/Usd oraz nową linię – ruchomą medianę amplitudy dziennej. Mediana jest liczona z 50 kolejnych dni. Amplituda natomiast jest wyrażona nie w pipsach, lecz w procentach węglem kursu otwarcia z danego dnia.
Warto zwrócić uwagę, iż skokowy wzrost średniej amplitudy (mediany z 50 kolejnych obserwacji) towarzyszył formowaniu się korekty trendu głównego. Niska wartość średniej amplitudy z reguły wskazywała koniec korekty. Długotrwałe utrzymywanie się średniej amplitudy na wysokim poziomie towarzyszyło albo głębszym korektom, albo procesowi odwracania trendu głównego.
W chwili opracowywania niniejszej analizy (marzec 2004) mamy skokowy wzrost średniej amplitudy do poziomu ponad 1,1% (ponad 130 pips), lecz nie można jeszcze powiedzieć, czy korekta będzie głębsza oraz czy proces odwracania trendu jest już zaawansowany. Dopiero dalsze utrzymywanie się zmienności na tak wysokim poziomie przez kilka kolejnych miesięcy spowoduje, iż proces odwracania trendu będzie można nazwać zaawansowanym.
Jeśli jednak teraz wejdziemy w okres konsolidacji z małą amplitudą dziennych wahań, trend główny będzie mógł być nadal kontynuowany.
Badanie zmienności można dokonywać dowolnymi innymi metodami. Ja przyjąłem jedną z najprostszych – badanie amplitudy dziennej. Wydaje mi się, iż jest to jedno z interesujących metod analitycznych.
Autor Jacek Maliszewski
Na pierwszym z nich zaznaczyłem linię ruchomej autokorelacji dziennej amplitudy wahań na rynku Eur/Usd oraz drugą linię – kurs Eur/Usd. Co ciekawe, do głębszych korekt dochodziło zawsze, gdy linia autokorelacji osiągała wysokie wartości. Gdy linia ta spadała do niskich wartości, trend główny był kontynuowany.
W chwili opracowywania niniejszej analizy (marzec 2004) linia autokorelacji co prawda odbiła się od ostatniego dołka, lecz trudno uznać, by bieżące wartości były wysokie. To skłania mnie ku tezie, iż nie osiągnęliśmy jeszcze apogeum w obecnej fali wzrostowej na Eur/Usd.
Teraz spójrzmy na drugi wykres, na którym naniosłem tradycyjnie kurs Eur/Usd oraz nową linię – ruchomą medianę amplitudy dziennej. Mediana jest liczona z 50 kolejnych dni. Amplituda natomiast jest wyrażona nie w pipsach, lecz w procentach węglem kursu otwarcia z danego dnia.
Warto zwrócić uwagę, iż skokowy wzrost średniej amplitudy (mediany z 50 kolejnych obserwacji) towarzyszył formowaniu się korekty trendu głównego. Niska wartość średniej amplitudy z reguły wskazywała koniec korekty. Długotrwałe utrzymywanie się średniej amplitudy na wysokim poziomie towarzyszyło albo głębszym korektom, albo procesowi odwracania trendu głównego.
W chwili opracowywania niniejszej analizy (marzec 2004) mamy skokowy wzrost średniej amplitudy do poziomu ponad 1,1% (ponad 130 pips), lecz nie można jeszcze powiedzieć, czy korekta będzie głębsza oraz czy proces odwracania trendu jest już zaawansowany. Dopiero dalsze utrzymywanie się zmienności na tak wysokim poziomie przez kilka kolejnych miesięcy spowoduje, iż proces odwracania trendu będzie można nazwać zaawansowanym.
Jeśli jednak teraz wejdziemy w okres konsolidacji z małą amplitudą dziennych wahań, trend główny będzie mógł być nadal kontynuowany.
Badanie zmienności można dokonywać dowolnymi innymi metodami. Ja przyjąłem jedną z najprostszych – badanie amplitudy dziennej. Wydaje mi się, iż jest to jedno z interesujących metod analitycznych.
Autor Jacek Maliszewski





Dodać komentarz
Pomyślnie zgłoszone
Dziękujemy. Ten komentarz został oznaczony dla moderatora.